-Uważaj jak się odzywasz!-warknęłam i zwinnie podniosłam się z ziemi i otrzepałam się z błota i kurzu.-Jesteś tu siostrą Alfy, a zarazem Deltą?! Chyba nie!
Wadera próbowała zachować groźną postawę i wyraz pyska, ale w oczach dostrzegłam lekkie zakłopotanie. Stała nieruchomo w wojowniczej postawie, czekając na mój ruch. Ja tylko patrzyłam na nią, świdrując wzrokiem.
-Nic? Żadnego przepraszam? Rozczarowywujące...-mruknęłam.-Słuchaj. Jeżeli bym nie była w watasze mojej siostry, chętnie bym rozszarpała Ci gardło. Jednak tego nie zrobię, więc się ciesz-warknęłam.
Axin?
Axin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz